Aktualności

Siła to dobro, a słabość to zło

07.03.2010
KNF

Sekcja etyki zaprasza na inauguracyjne spotkanie, które odbędzie się 19.03.2010 o godz. 17:00 w sali 006. Prowadzącym spotkanie będzie Bartosz Radecki. Tekst można pobrać stąd.

Zapytasz, czym jest moralność? Najprostszą odpowiedzią na to pytanie mogłaby być odpowiedź taka, że, moralność to wiedza o tym, co jest dobre, a co złe. Tu jednak powstaje kolejne pytanie: skąd mamy wiedzieć co jest dobre, a co złe? Na spotkaniu sekcji odpowie nam na to Fryderyk Nietzsche, który przedstawi czym dla niego jest dobro i zło, oraz jakie są ich źródła.

Możemy już powiedzieć na wstępie, że obraz przedstawiony przez Nietzschego nie będzie pozytywny, mówi bowiem o zatrutym powietrzu, gloryfikacji słabości i upadku ludzkości.

W poniższym cytacie widać dosyć wyraźnie jakie u autora miejsce zajmuje moralność. Człowiek u Nietzschego jest drapieżnym ptakiem, a zarazem także bezbronnym jagnięciem; zasady są proste: silniejsi górują nad słabymi. Moralność kapłanów, czyli moralność krytykowana przez Nietzschego, chce odwrócić ten sposób myślenia; u kapłanów moralność ma być jak pasterz chroniący swoje owieczki przed złym wielkim ptakiem, ma chronić je przed życiem, oferując wieczne szczęście.

„Cóż za dziwota, gdy upośledzone, skrycie tlące uczucia, zemsta i nienawiść, wyzyskują dla siebie tę wiarę i w gruncie nie zachowują nawet żadnej wiary żarliwej, niż tę, że jest pozostawione woli silnego być słabym, a drapieżnemu ptakowi jagnięciem: zyskują tym przecie wobec siebie samych prawo winienia ptaka drapieżnego, że jest ptakiem drapieżnym… Jeśli uciśnieni, zdeptani, przemocą zgnębieni z mściwej chytrości bezsiły wmawiają w siebie: „Pozwólcie nam być innymi, niż źli, to jest dobrymi! A dobrym jest każdy, kto nie działa przemocą, kto nikogo nie zadraśnie, nikogo nie zaczepi, nikomu nie odpłaci w odwecie, który zemstę Bogu przekazuje, który jak my trzyma się w ukryciu, który wszystkiemu złemu schodzi z drogi i w ogóle mało wymaga od życia, podobnie jak my, cierpliwi, pokorni, sprawiedliwi” – nie znaczy to, dla słuchających na zimno i bez uprzedzenia, właściwie nic innego, niż : „My, słabi, jesteśmy niestety słabi, dobrze jest, jeśli nie czynimy nic, do czego nie jesteśmy dość silni”. Lecz ten cierpki stan rzeczy, ta roztropność najniższego rzędu, którą mają nawet owady ( przecie udają martwość, by nie „za wiele” czynić wobec wielkiego niebezpieczeństwa), przybrała dzięki owemu fałszerstwu i samoobłudzie bezsilny strój pełen zaparcia się, cichej, wyczekującej cnoty, jak gdyby słabość słabego – to znaczy przecie jego istota, jego działanie, jego nieunikniona, nieodłączna rzeczywistość – była dobrowolnym wysiłkiem, czymś chcianym, czymś z wyboru, czynem, zasługą.”\

Tekst do pobrania

Nietzsche – Z geneaologii moralnosci (fragmenty)

Zostaw komentarz